Pamiętacie, że kiedyś byłam na warsztatach z foamiranu? Wtedy zakupiłam sobie kilka arkuszy tej pianki... Przeleżały prawie pół roku ale coś z nich powstało. To chyba z tęsknoty za wiosną się za nie wzięłam ;)
Każdy kwiatek inny, nie ma dwóch takich samych. Będą świetnie wyglądać na kartkach!